Pages

Showing posts with label animation/ animacja kultury. Show all posts
Showing posts with label animation/ animacja kultury. Show all posts

Friday, 15 April 2016

Another drowning

Saturday, 26th March
 
A group of Scottish, English, Czech, Polish and French people meet up On The Corner - a community centre in the East End of Glasgow, and led by Stepan Zatkulak welcomed the spring by drowning the effigy of the goddess of winder and death Marzanna, also known as Morena, More or Marmora.

Marzanna's head was made out of cabbage (as a surplus veg from Blochairn food market).


The bridge is the blue one at Glasgow green closest to People's Palace.
 

 



That's three drownings in one year for Stepan. Will be hard to beat! :-)

Sunday, 19 May 2013

Friday, 26 April 2013

Drowning Marzanna 2013 (video by Tomek Emigrant)

Drowning Marzanna is an ancient Spring festival celebrated in Poland, Slovakia and the Czech Republic. This video by Tomek Emigrant presents a demonstration against Winter that took place by the River Kelvin in Glasgow on the 14th of April 2013.
 
 

Organisers: COSMOPOLIS Creative Group
Anna Strzałkowska and Marzanna Antoniak
 
Activists:
Annie Bowyer
Peter Bowyer
Zuzanna Strzałkowska
Kasia Kuna

Effigy Operator:
Gregory Laszczewski
 
TV crew:
John Cavanagh - Presenter

Tomek Emigrant - Camera Operator/Editor
Kasia Korzeniowska - Screen Operator
 
Music:
Paweł Głowienka – Coordinator, Guitar
Dagmara Lesiow-Laszczewska – Panda Guitar
Zuzanna Feliszek - Guitar
Karolina Chojnacka - Viola
Wilf James - Mandolin
Stepan Zatkulak - Melodica
Iain MacLachlan - Banjo
Colin MacLennan - Caller

 
Photography:
Bart Jurkowski
Karen Gordon
Paweł Kmieć
Anna Luiza Kowalska
Monika Karczmarczyk

General Assistance:
Łukasz Pawłowski
Krzysztof Strzałkowski
Tymoteusz Strzałkowski

 
Music in the video:
Antonio Vivaldi "The Four Seasons: Summer"
Skaldowie "Wiosna" by Zuzanna Feliszek
 
 

Wednesday, 17 April 2013

Drowning Marzanna 2013 (part 5) photography Anna Luiza Kowalska

"Celebrate the Spring, folk rite in Poland, Czech Republic and Slovakia to banish Winter by drowing an effigy of Marzanna to warn off the Winter. It was a pleasure to photograph all smiling faces on that lovely day :) Thank you guys."
Anna Luiza Kowalska
 





 







 







 

Drowning Marzanna 2013 (part 4) - photographs by Monika Karczmarczyk



 









 

Wednesday, 10 April 2013

Drowning Marzanna 2013 update


We are going to celebrate
Polish Spring Festival, Drowning Marzanna
Wear some colourful clothes, bring your kids, friends, guitar, camera!

The event will be filmed so dress up folks! ;)
If you want to get involved in any way, do let us know: cosmopolis10@gmail.com. We're always looking for musicians, photographers, dance callers, voices etc...
There will be jamming, dancing, making the effigy of Marzanna and other surprises...
A video of Drowning Marzanna 2011: HERE.

The tradition of burning or drowning an effigy of Marzanna to celebrate the end of winter is a folk custom that survives in Poland, Slovakia and the Czech Republic. Typically taking place on the day of the vernal equinox, the rite involves setting fire to a female straw effigy, drowning it in a river, or both. In Poland, this is often performed during a field trip by children in kindergartens and primary schools. The effigy can range in size from a puppet to a life-size dummy. This ritual represents the end of the dark days of winter, the victory over death, and the welcoming of the spring rebirth.

Please check the map (it's not that easy to find the place and we don't want anybody to get lost) and be aware that it’s over 10 minutes walk from the main gate of the Botanic Gardens. Make sure you arrive on time so you don’t miss the performance. Drivers can use this postcode G20 8RP.







Sunday, 17 February 2013

Thursday, 28 July 2011

W gościnie na obozie „Tropami Tęczowego Wojownika”

W lipcu miałam wielką przyjemność spędzić dwa słoneczne dni na  obozie „Tropami Tęczowego Wojownika” w Górach Izerskich, u podnóża Karkonoskiego Parku Narodowego, zorganizowanego przez Ośrodek Twórczych Działań Ekologicznych "Zielona Edukacja".

http://www.zielonaedukacja.pl/


 
"To wegetariański obóz dla dzieci i młodzieży. Jego nazwa inspirowana jest indiańską legendą, która mówi o tym, że pewnego dnia z nieba po tęczy – grając na fletach - zejdą na Ziemię Tęczowi Wojownicy i swoją muzyką będą ratować świat przed nadchodzącą zagładą.
Ideą obozu jest odwiedzanie miejsc przyrodniczo cennych. Poprzez doświadczanie ich piękna oraz poznawanie zagrożeń, słuchanie o nich opowieści, przekazów historycznych i legend tworzy się pamięć o tych miejscach.



Przesłaniem obozu jest uwrażliwianie dzieci i młodzieży na ważne sprawy ekologiczne, wzmacnianie więzi z przyrodą, uczenie kontaktu z rówieśnikami poprzez słuchanie siebie, wzajemny szacunek, kształtowanie zdrowej postawy „wojownika“. Uczestnicy rozwijają zdolności artystyczne, biorąc aktywny udział w zajęciach teatralnych i plastycznych.


Nie wszyscy uczestnicy są wegetarianami, jednak przez dwa tygodnie wszyscy żywią się w ten sposób, ucząc się wzajemnie szacunku i akceptacji oraz otwierając na zdrowy, humanitarny sposób odżywiania. Stefan Poprawa dba o zdrowe, pożywne wegetariańskie jedzenie dla dzieci, uwzględniając również alergie pokarmowe. Dzieci uwielbiają spędzać z nim czas w kuchni, wspólnie przygotowując posiłki i rozmawiając o ważnych dla nich sprawach.


Od kilku lat kierownikiem obozu jest Dariusz Matusiak (Ptasiek), który posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi, jest świetnym organizatorem, pasjonatem, ekologiem".



Ptasiek rozmyśla nad konstrukcją szałasu.
Robota wreeeee.
Hurrra!! Szałas gotowy!
Uroczysty taniec na cześć nowego szałasu! Dana i Ptasiek - wychowawcy i organizatorzy obozu - wodzą prym.

.
Nauka kręcenia talerza na palcu...

... i na brodzie
Wspólne muzykowanie
Samotne muzykowanie
To marzenia fruwają na wietrze...
Można było je zawiesić po przejściu misternie ułożonego labiryntu u stóp tego drzewa...
Więcej informacji :
http://www.zielonaedukacja.pl/oboz-tropami-teczowego-wojownika.html



 Z przyjemnością podpatrywałam okiem obiektywu wspólne muzykowanie, budowanie szałasu, malowanie flagi, radość, ale i pełne skupienie w czasie pracy na twarzach dzieciaków...
...i słońce w ich oczach.
Wielkie brawa dla prowadzących - na obozie był czas na szaleństwo i zabawę, ale i na poważne rozmowy, dyskusję i refleksję.


Na pożegnanie zaprosiłam uczestników i prowadzących do stworzenia daru dla anonimowej osoby.
Ważna była intencja i pomysł. Potrzebne były tylko znalezione w pobliżu dary natury i wyobraźnia.
Dzieła były niesamowite! Od tajemnych amuletów po biżuterię i liść pełen smakowitych poziomek!
Autorzy opowiadali o swoich dziełach a potem dla każdego został wylosowany jeden podarunek.






Dziękuję za to wspaniałe spotkanie i gościnę!
Może kiedyś Cosmopolis zagości u Was na dłużej???


Fot. i relacja: Cosmopolitanka: Anna Strzałkowska

PS. Dana - dziękuję!