W lipcu miałam wielką pr
zyjemność spędzić dwa słoneczne dni na obozie „Tropami Tęczowego Wojownika” w Górach Izerskich, u podnóża Karkonoskiego Parku Narodowego, zorganizowanego przez Ośrodek Twórczych Działań Ekologicznych "Zielona Edukacja".
http://www.zielonaedukacja.pl/
"To wegetariański obóz dla dzieci i młodzieży. Jego nazwa inspirowana jest indiańską legendą, która mówi o tym, że pewnego dnia z nieba po tęczy – grając na fletach - zejdą na Ziemię Tęczowi Wojownicy i swoją muzyką będą ratować świat przed nadchodzącą zagładą.
Ideą obozu jest odwiedzanie miejsc przyrodniczo cennych. Poprzez doświadczanie ich piękna oraz poznawanie zagrożeń, słuchanie o nich opowieści, przekazów historycznych i legend tworzy się pamięć o tych miejscach.
Przesłaniem obozu jest uwrażliwianie dzieci i młodzieży na ważne sprawy ekologiczne, wzmacnianie więzi z przyrodą, uczenie kontaktu z rówieśnikami poprzez słuchanie siebie, wzajemny szacunek, kształtowanie zdrowej postawy „wojownika“. Uczestnicy rozwijają zdolności artystyczne, biorąc aktywny udział w zajęciach teatralnych i plastycznych.
Nie wszyscy uczestnicy są wegetarianami, jednak przez dwa tygodnie wszyscy żywią się w ten sposób, ucząc się wzajemnie szacunku i akceptacji oraz otwierając na zdrowy, humanitarny sposób odżywiania. Stefan Poprawa dba o zdrowe, pożywne wegetariańskie jedzenie dla dzieci, uwzględniając również alergie pokarmowe. Dzieci uwielbiają spędzać z nim czas w kuchni, wspólnie przygotowując posiłki i rozmawiając o ważnych dla nich sprawach.
Od kilku lat kierownikiem obozu jest Dariusz Matusiak (Ptasiek), który posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi, jest świetnym organizatorem, pasjonatem, ekologiem".
 |
| Ptasiek rozmyśla nad konstrukcją szałasu. |
 |
| Robota wreeeee. |
 |
| Hurrra!! Szałas gotowy! |
 |
| Uroczysty taniec na cześć nowego szałasu! Dana i Ptasiek - wychowawcy i organizatorzy obozu - wodzą prym. |
|
|
. |
| Nauka kręcenia talerza na palcu... |
 |
| ... i na brodzie |
 |
| Wspólne muzykowanie |
 |
| Samotne muzykowanie |
 |
| To marzenia fruwają na wietrze... |
 |
| Można było je zawiesić po przejściu misternie ułożonego labiryntu u stóp tego drzewa... |
Więcej informacji :
http://www.zielonaedukacja.pl/oboz-tropami-teczowego-wojownika.html
 |
Z przyjemnością podpatrywałam okiem obiektywu wspólne muzykowanie, budowanie szałasu, malowanie flagi, radość, ale i pełne skupienie w czasie pracy na twarzach dzieciaków... |
 |
| ...i słońce w ich oczach. |
Wielkie brawa dla prowadzących - na obozie był czas na szaleństwo i zabawę, ale i na poważne rozmowy, dyskusję i refleksję.
Na pożegnanie zaprosiłam uczestników i prowadzących do stworzenia daru dla anonimowej osoby.
Ważna była intencja i pomysł. Potrzebne były tylko znalezione w pobliżu dary natury i wyobraźnia.
Dzieła były niesamowite! Od tajemnych amuletów po biżuterię i liść pełen smakowitych poziomek!
Autorzy opowiadali o swoich dziełach a potem dla każdego został wylosowany jeden podarunek.
Dziękuję za to wspaniałe spotkanie i gościnę!
Może kiedyś Cosmopolis zagości u Was na dłużej???
Fot. i relacja: Cosmopolitanka: Anna Strzałkowska
PS. Dana - dziękuję!